Dlaczego samochody się zapalają? I to częściej niż myślisz

15 listopada, 2020

Dlaczego samochody się zapalają? I to częściej niż myślisz

by Evaldas Zabitis

Informacje o płonących samochodach z niezwykłą łatwością zyskują mnóstwo klików w serwisach internetowych. Ale dlaczego samochody w ogóle się zapalają i czy naprawdę dzieje się to dużo częściej, niż może się wydawać? Jakie są szanse, że sprawdzając auto przed zakupem, na przykład na carVertical, znajdziesz tam informacje o pożarze? Wszystko zależy od tego, jak doszło do zapłonu.

Najczęstsze przyczyny pożaru samochodów

firemen watches car on fire

Część pożarów to nieszczęśliwy wypadek, część to efekt celowego działania, ale w wielu przypadkach pojawienie się ognia jest też konsekwencją zaniedbania pewnych usterek. Nie zawsze kończy się na stosunkowo niegroźnym pożarze, którego skutki daje się usunąć. Często ogień niszczy sporą część auta.

Wypadki samochodowe

Częstą przyczyną pożarów samochodów są wypadki. Nieprzykręcony akumulator, przedziurawienie przewodów z płynami, wycieki na gorące elementy choćby układu wydechowego, wtórne uszkodzenia choćby w postaci zwarcia w instalacji elektrycznej – wszędzie tutaj można szukać bezpośredniej przyczyny powstania ognia. Nawet we współczesnych samochodach, których mechanika wypadku jest świetnie przewidziana, nie daje się wykluczyć pożaru po zderzeniu. To prawda, że auta w lepszym stanie pozwala to ryzyko ograniczyć, ale nigdy całkowicie go nie wyeliminuje.

Przecieki w układzie paliwowym

Ten problem dotyczy przede wszystkim benzyny, która jest bardziej lotna – to ważne, ponieważ nigdy nie zapala się płynne paliwo, tylko jego opary. W związku z tym wyciek benzyny, na przykład na rozgrzane elementy przeniesienia napędu albo wydechu, to recepta na bardzo groźny pożar. Chociaż projekt zwykle uwzględnia tu jakieś odseparowanie przewodów paliwowych w szczególnie newralgicznych miejscach, to w praktyce każde, nawet pozornie niezawodne zabezpieczenie, ma swoje słabe punkty.

Usterki układu elektrycznego

To prawdziwa plaga w starszych i gorzej utrzymanych samochodach. Niemałe znaczenie ma też poziom druciarstwa uprawianego przez niektórych polskich kierowców. O ile napięcie akumulatora samochodowego nie powinno być groźne dla zdrowia, to jednak każda iskra, jaka się pojawia w instalacji, może paść na nieodporny na ogień materiał. Tego rodzaju usterki są tym groźniejsze, jeśli w aucie dochodzi do wycieku płynów.

Kiepskie utrzymanie

Źle utrzymany samochód to nawarstwienie się wszystkich wspomnianych problemów. Żaden układ nie działa tak, jak należy, akumulator nie jest przykręcony, płyny wyciekają – to naprawdę poważny problem. W kiepsko utrzymanym, brudnym aucie, które z ledwością zalicza przeglądy okresowe, usterki pozostają nie do wykrycia, ogień może pojawić się niespodziewanie i w najmniej oczywistych miejscach.

Wady projektowe

Nawet najlepsza marka ma na swoim koncie mniejsze lub większe wpadki związane z projektowaniem. Zwykle wtedy wydawane jest wezwanie na akcję serwisową, ale nie dociera do wszystkich kierowców, a część świadomie je ignoruje. Poza tym, zanim wady zostaną wykryte, może minąć jakiś czas. A część takich usterek może zwiększać ryzyko pożaru – znów, głównie jeśli dotyczą instalacji elektrycznej lub na przykład nieszczelności w arterii olejowej.

Baterie aut hybrydowych i elektrycznych

Są one bardzo trwałe, ale też dość delikatne, co w praktyce oznacza, że nawet bez kolizji może dojść do ich uszkodzenia. Temperatura uszkodzonego ogniwa gwałtownie rośnie. Może też dochodzić do spalania katalitycznego, co jest najpoważniejszym problemem, ponieważ nie widać żadnego płomienia. Poza tym baterie oczywiście mogą zostać uszkodzone w wypadku, a to radykalnie podnosi ryzyko pożaru – nie jest to nawet wada konstrukcyjna, tylko cecha obecnie dostępnych technologii.

Przegrzanie ogrzewaczy postojowych

Webasto to wspaniały wynalazek, ale może się zdarzyć, że dojdzie do przegrania w układzie. Tutaj mechanizm jest podobny, jak w przypadku uszkodzonej baterii – spalanie katalityczne nie objawia się płomieniem, ale odbywa się w bardzo wysokiej temperaturze i może spowodować zapłon sąsiednich elementów z katastrofalnym skutkiem.

Przegrzanie silnika

Zwykle przegrzanie silnika powoduje „tylko” zagotowanie płynu chłodzącego. Jeśli jednak dojdzie do uszkodzenia uszczelki albo samego bloku, to może też pojawić się problem kontaktu oleju lub paliwa z gorącymi elementami – a to już prosta droga do pożaru. Ten problem jest jednak raczej rzadki, ale nie można całkowicie go wykluczyć.

Rozlane płyny

Spora część płynów eksploatacyjnych w aucie jest palna. Wycieki w układach zwiększają ryzyko pożaru. Choć zwykle to za mało, żeby wywołać pożar (potrzeba jeszcze jakiegoś inicjatora), to jednak warto pamiętać, że pod maską, i nie tylko, znajduje się sporo gorących powierzchni. Czasem zapłon kontaktowy jest całkiem poważnym zagrożeniem.

Podpalenie

Czy to chuligański wybryk, czy zaplanowane działanie, podpalenia się zdarzają. To głównie one są opisywane w sieci, ale w praktyce zdarzają się relatywnie rzadko. Z drugiej strony, często po podpaleniu z auta nie zostaje dosłownie nic, nawet bryłę nadwozia trudno jest rozpoznać. Najczęściej w tym miejscu można rozpoznać szkodę całkowitą – w poprzednich przypadkach zwykle można przynajmniej odrobinę ograniczyć straty.

Co zrobić, gdy zapali się samochód?

firemen taking out fire

Nawet jeśli stanie się już oczywiste, że samochodu, który się zapalił, nie da się uratować, to wciąż trzeba zrobić wszystko, żeby pożar nie rozprzestrzenił się dalej i żeby nie doszło do większego nieszczęścia. W takim przypadku procedura jest jasna.

Zjedź z drogi

Pobocze, pusty plac, wjazd w bramę, pas awaryjny – zjedź od razu i nie szukaj szczególnie dogodnego miejsca. Załóż, że masz mało czasu i możesz w tym momencie pominąć podstawowe ograniczenia wynikające z przepisów. W ten sposób zmniejszysz ryzyko dla innych użytkowników drogi. Służby ratunkowe dadzą sobie radę, nawet jeśli zostawisz auto w kiepskim stylu. 

Wyłącz silnik

Gdy silnik pracuje, prąd płynie, płyny krążą w układach, a ogień może się łatwiej rozprzestrzenić. Wyłączenie silnika nie ugasi pożaru, ale może spowolnić jego rozwój. W miarę możliwości pozostaw samochód na ręcznym albo przynajmniej na biegu (w automacie na pozycji Park), żeby uniknąć sytuacji, w której stoczy się on w jakimkolwiek kierunku. Jeśli nie masz ku temu warunków, przynajmniej skręć koła w taki sposób, aby ograniczyć szkody.

Wysiądź i wysadź pasażerów

Bezpieczeństwo pasażerów jest najważniejsze. Natychmiast otwórz drzwi, pomóż innym wysiąść, a osoby nieprzytomne wyciągnij z samochodu na bezpieczną odległość. Nie ma znaczenia, co stanie się z samochodem – najpierw martw się o siebie i swoich pasażerów.

Cofnij się

Jeśli pożar jest niewielki i możesz spróbować go ugasić samochodową gaśnicą, upewnij się, że wszyscy wokół są bezpieczni. Nigdy nie otwieraj maski na całą szerokość, a jedynie odblokuj ją na tyle, żeby weszła tam dysza gaśnicy. Jeśli pożar jest nie do opanowania, wycofaj się na bezpieczną odległość. Jak daleko? Im dalej, tym lepiej. Jeśli dojdzie do wybuchu (niekoniecznie paliwa, bo o to dość trudno, ale choćby opony), to rozpędzone elementy mogą wyrządzić poważne szkody nawet 10-20 metrów dalej.

Wezwij straż pożarną

Zanim spróbujesz gasić auto samodzielnie, wezwij straż pożarną. Generalnie zrób to tak szybko, jak to możliwe. Jeśli masz słuchawkę, możesz jednocześnie wyprowadzić pasażerów, zabezpieczyć auto i wezwać pomoc. Będzie to konieczne po każdym pożarze, żeby zabezpieczyć auto i upewnić się, że czysta jest także droga i pobocze – strażacy oczyszczą je sorbentem z rozlanych płynów.

Co jeszcze musisz wiedzieć?

  • Nigdy nie zgrywaj bohatera. Pierwsze płomyki możesz ugasić samochodową gaśnicą, ale w tym czasie straż pożarna powinna być już w drodze.
  • Nawet niewielki pożar może poważnie uszkodzić samochód, więc nigdy, pod żadnym pozorem, nie wolno kontynuować jazdy takim autem, nawet jeśli uszkodzenia wydają się powierzchowne.
  • Pożar samochodu nie musisz rozpocząć się w najbardziej oczywistym miejscu, czyli pod maską. Często pierwsze płomienie pojawiają się w zupełnie innych miejscach.
  • Priorytety są jasne – zabezpieczasz siebie, swoich pasażerów, innych uczestników ruchu, mienie wokół, a jeśli jeszcze się da, to dopiero wtedy zacznij martwić się o samochód – zwykle po pożarze i tak niewiele z niego zostanie, chyba że reakcja jest bardzo szybka.

Evaldas Zabitis

Evaldas zawodowo zajmuje się pisaniem jeszcze od czasów szkoły średniej. Od kiedy pamięta samochody były jego pasją. Kiedy tylko zdobył prawo jazdy, wydał wszystkie swoje oszczędności na podniszczone samochody i od tego momentu większość wolnego czasu spędzał na ich naprawianiu, jeżdżeniu i handlowaniu nimi. Niezmiennie interesują go motoryzacyjne nowinki techniczne. Evaldas chętnie uczestniczy w dyskusjach społeczności miłośników samochodów.