Jak złodzieje kradną samochody i w jaki sposób się przed nimi uchronić?

27 października, 2020

Kradzieże samochodów to żadna nowość. Na szczęście, zdecydowanej większości takich zdarzeń można w jakiś sposób zapobiec. Ponieważ jednak trudno oczekiwać skuteczności od sposobów działających parędziesiąt lat temu, warto przyjrzeć się, jak złodzieje kradną samochody bardziej współczesne i pomyśleć, jak można im utrudnić życie. Brutalna prawda jest taka, że da się ukraść każdy samochód – czasem wybór padnie na ten najsłabiej zabezpieczony i dlatego każdy kierowca powinien w miarę możliwości zabezpieczyć swój pojazd.

Potrzebujesz pomocy przy zakupie używanego samochodu?

Wprowadź kod VIN, aby dowiedzieć się więcej o dowolnym pojeździe!

Kradzież ręczna

Kradzież ręczna, czyli po prostu metoda brutalna, jest znana od lat, ale i skuteczna tylko w stosunku do starszych aut lub samochodów gorzej zabezpieczonych. Po kolei: dawniej, aby ukraść samochód, wystarczyło jedynie włamać się do niego (co nie stanowi żadnego wyzwania), wyrwać stacyjkę i zewrzeć przewody odpowiedzialne za uruchomienie zapłonu. Sytuacja skomplikowała się wraz ze wprowadzeniem do powszechnego użytku immobiliserów i kluczy kodowanych. Używanie zwykłego śrubokręta zamiast klucza przestało być wystarczające. Inna sprawa jest taka, że w autach z systemem keyless i przy różnych rozwiązaniach na karty „start-stop” itd., kradzież tą metodą staje się prawie niemożliwa. Prawie, bo generalnie zawsze można wspomóc się choćby hackowaniem portu OBD – to w połączeniu z odpowiednim działaniem mechanicznym lub elektrycznym może zrobić robotę.

Jak się zabezpieczyć? To trudna sprawa. Stosowanie dodatkowych wyłączników zapłonu może pomóc, ale warto pamiętać, że bardzo często są one montowane w bardzo oklepanych i zawsze tych samych miejscach. Z drugiej strony, można zapobiec takiej kradzieży, stosując blokadę skrzyni biegów czy kierownicy. Nie ochroni to, co prawda, przed zniszczeniem samochodu (aczkolwiek jakaś rola prewencyjna przecież jest), ale auta raczej nie da się podprowadzić.

Kradzież po włamaniu

Bardzo prostym i powszechnym sposobem kradzieży samochodu jest po prostu zabranie kluczyków. Wiele osób zostawia je zawsze tuż przy drzwiach w domu albo na biurku w pracy (bądź, co gorsze, w kieszeni kurtki we wspólnej szatni). Mając klucz, można ukraść samochód bez niszczenia go i bez mocowania się z zabezpieczeniami elektronicznymi. Kradzież po włamaniu to metoda, którą złodzieje stosują w zasadzie wyłącznie dlatego, że właściciele aut są lekkomyślni lub roztargnieni. Oczywiście, zdarza się, że samochód jest niejako przypadkowym łupem w czasie włamania – jeśli kluczyk leży na widoku, a auto jest sporo warte, to czasem włamywacze z kontaktami w półświatku po prostu albo dorabiają kluczyk, albo dzielą tym łupem z kimś, kto będzie gotów za to zapłacić. To jednak stosunkowo rzadki scenariusz, którego bardzo trudno się ustrzec.

Jest też pokrewna metoda, którą można bez kozery nazwać metodą „na głupotę”. Polega ona na tym, że złodziej kradnie samochód razem z kluczykiem pozostawionym w stacyjce, gdy kierowca wychodzi z auta „tylko na moment”.

Paradoksalnie przed tą metodą łatwo się zabezpieczyć, bo złodzieje samochodów tak naprawdę rzadko są włamywaczami, którzy podczas przeszukiwania mieszkań celowaliby tylko w to, żeby znaleźć klucze. Jeśli nie będą one leżały w dostępnym miejscu, złodzieje zwykle się wycofają. A co się tyczy kradzieży samochodów pozostawionych z kluczykami w środku – cóż, tutaj chyba jest jasne, jak się przed tym uchronić.

Na koniec warto dodać, że teoretycznie wcale nie trzeba kraść kluczyka lub karty. Wystarczy skopiować znajdujące się na niej dane. Dzisiejsza technologia pozwala to zrobić dosłownie w kilka minut, więc kluczyka nie warto zostawiać bez opieki nawet na tak krótki czas: trzeba albo mieć go przy sobie, albo zostawiać gdzieś w głębi domu. Nie chodzi oczywiście o to, żeby od razu wstawiać sejf, ale kluczyki na pewno nie powinny leżeć przy drzwiach wejściowych.

Hackowanie portów OBD

obd

Obecnie zdecydowana większość aut ma interfejsy OBD – dotyczy to także starszych modeli, choć w ich przypadku możliwości hackowania są mniejsze. W praktyce natomiast ta metoda jest bardzo łatwa do zrozumienia: mając dostęp do złącza OBD i odpowiedniego interfejsu, złodzieje samochodów mogą sterować dowolnymi podzespołami, a także wszystkimi zabezpieczeniami, które można obejść albo wyłączyć. Hackowanie samochodu to dziś naprawdę powszechność.

W nowoczesnych autach porty OBD dają potężne możliwości, a interfejsy robocze są względnie tanie, więc kupując je całkiem legalnie, złodzieje mogą wyposażyć się w potężne narzędzia. W starszych modelach nawet dostęp do portu OBD nie daje często pełnej kontroli nad samochodem i metoda hackowania samochodu jest tylko wsparciem dla innych sposobów kradzież. To jednak nie znaczy, że można machnąć ręką. Każde utrudnienie, jakie można przygotować dla złodziei, ma znaczenie.

Jak się ochronić przed takimi kradzieżami? To dość trudne, ponieważ zdecydowana większość samochodów jest po prostu słabo zabezpieczona, jeśli chodzi o warstwę programową. Pozostaje więc albo zablokowanie dostępu do gniazda OBD, albo zabezpieczenie całego samochodu. Do tego sprawdzi się stara, dobra blokada skrzyni biegów lub kierownicy – wprawdzie da się uruchomić samochód, ale o jeździe nie będzie już mowy. Warto też dodać, że może się zdarzyć, że oprogramowanie samochodu będzie łatane przez producenta. Wtedy obowiązuje ta sama zasada, co przy każdym komputerze: aktualizować.

Przyszłość kradzieży samochodów

future of car thefts

Mimo coraz lepszych zabezpieczeń, kradzieże samochodów na pewno się nie skończą. Coraz bardziej skomplikowane systemy elektroniczne niekiedy paradoksalnie ułatwiają złodziejom zadanie. Tym ważniejsze jest więc skupienie się na najprostszych sposobach zabezpieczeń – jeśli do kradzieży mogłoby dojść przypadkiem, przez roztargnienie albo lekkomyślność, złodzieje będą mieli znacznie łatwiej. Większym problemem będzie dla nich kradzież auta zamkniętego w garażu, niż stojącego na podjeździe. To chyba oczywiste.

Poza tym trzeba pilnować kluczy, kart czy innych akcesoriów niezbędnych do „autoryzowania” uruchomienia pojazdu. Systemy elektroniczne warto dobierać rozsądnie, ponieważ każdy z nich potencjalnie ma pewne luki – choć komputery pokładowe podnoszą komfort, mogą też ułatwiać pracę złodziejom.

Przede wszystkim natomiast coraz częściej trzeba do skutecznej kradzieży korzystać z kilku różnych metod, tworząc swoiste algorytmy działania. To oznacza, że kierowcy mają szansę ustrzec się przed kradzieżami, przygotowując kilka pozornie niewielkich przeszkód. Zabezpieczenie kluczyka, założenie blokady w aucie, odcięcie zapłonu, alarm spoza standardowego wyposażenia – żaden z tych sposobów nie daje 100% bezpieczeństwa, ale zastosowanie kilku sprawia, że przynajmniej część złodziei zastanowi się dwa razy, zanim podejmie się próby kradzieży.

Na koniec warto także wspomnieć o tym, że samochody kradzione są często na zamówienie, a jeszcze częściej po to, żeby wystawić je na sprzedaż. To znaczy, że każdy, kto kupuje auto, powinien upewnić się, czy pochodzi ono z legalnego źródła. Poza weryfikacją dokumentów należy sprawdzić bazy policyjne. Tutaj znajduje się link do carVertical, czyli serwisu, który sprawdzi auto w kilkunastu takich rejestrach.

Evaldas Zabitis

Evaldas pisze od czasów gimnazjum i odkąd pamięta, pasjonuje się samochodami. Zaraz po uzyskaniu prawa jazdy wydał wszystkie swoje oszczędności na tandetne samochody, aby móc spędzać czas na ich naprawianiu, jeżdżeniu i sprzedawaniu. Evaldas od zawsze interesuje się motoryzacyjnymi nowinkami technicznymi i jest aktywnym uczestnikiem dyskusji społeczności motoryzacyjnej.